Zapaliłam dzisiaj rano kadzidło i świece.
Zawsze tak trudno pożegnać lato. Ale jesień ma swoje cudowne strony. Nie tylko kolorowe liście i magiczne światło.
Energia, którą wprowadza idealnie nadaje się do długich godzin w pracowni. Do zatrzymania. Do bycia tu i teraz. Jesień tak bardzo zaprasza do środka. Mi już otworzyła drzwi i czuję, że na mnie czeka. A raczej czekam. Z ogromną przyjemnością wzięłam dzisiaj do ręki kawałek gliny.
Te nasze spotkania po dłuższej przerwie są bardziej wzruszające. Dotykam ją jakby po raz pierwszy. I obserwuję na nowo. Jak poddaje się moim palcom, jak zmienia się podczas pracy. Jak twardnieje powoli i z plastycznej masy przeobraża się w suchą kształtną postać. Pomimo tego, że znamy się tyle lat, nadal mnie zachwyca.
Uwielbiam się tym dzielić. Uwielbiam zarażać tą miłością. Zapraszać do skupienia, do prawdziwej obecności.
Robię to podczas moich warsztatów. Najbliższe warsztaty dla początkujących już 10 października: https://glinoteka.com/produkt/posmakuj-gliny-warsztat-dla-poczatkujacych/