Pomysł tworzenia urn pojawił się w mojej głowie, kiedy zaczęłam akceptować, że moje życie również kiedyś się skończy. Wierzę, że w akceptacji śmierci można znaleźć jeszcze większą miłość i pasję do życia.
Urny wykonuję metodą wałeczków. Każda jest inna. Praca nad urnami jest dla mnie wyjątkowa. Czas poświęcony na tworzenie tych przedmiotów jest dla mnie medytacją nad życiem i jego przemianą.

Zdarzają się sytuacje, że klienci zamawiają urny dla siebie w momencie, kiedy są w pełni życia. Gest ten staje się pewnego rodzaju rytuałem. Zapraszam, jeżeli poczujesz, że to coś, co chciałabyś/chciałbyś zrealizować.

Wykonuję też urny niewielkich rozmiarów które mogą być przeznaczone na prochy dla zwierząt.

MENU